Katowice to miasto, w którym przez dekady życie toczyło się wokół zakładu pracy, osiedla i sąsiedzkich więzi. Dziś wielu starszych mieszkańców zostało w tych samych mieszkaniach, ale ludzi wokół ubyło. Samotność seniorów w Katowicach ma swoje oblicza: od cichych kamienic w Śródmieściu po wielkie bloki. Poniżej znajdziesz przegląd rodzajów wsparcia, które zwykle są dostępne w dużym mieście, i praktyczne wskazówki, od czego zacząć.
Co to znaczy czuć się samotnym
Samotność to nie to samo co bycie samemu. Można spędzać dużo czasu w pojedynkę i czuć się dobrze, można też być otoczonym ludźmi i odczuwać wielką pustkę. Chodzi o rozdźwięk między tym, jakich relacji potrzebujemy, a tymi, które mamy. Dla seniora może to oznaczać brak kogoś, z kim da się swobodnie porozmawiać o codziennych sprawach, wspomnieniach albo troskach.
U osób starszych samotność często pojawia się po stracie: śmierci małżonka, odejściu przyjaciół, wyprowadzce dzieci. Bywa też skutkiem pogarszającej się sprawności, która utrudnia wychodzenie z domu. Warto o tym mówić otwarcie, bo samotność jest doświadczeniem ludzkim, a nie osobistą porażką.
Katowice: miasto różnych dzielnic i różnych samotności
Śródmieście i Koszutka mają kamienice, Giszowiec i Nikiszowiec to historyczne osiedla robotnicze dla rodzin górniczych, a Osiedle Tysiąclecia i Superjednostka to duże zespoły z lat 60. i 70. Każda z tych dzielnic ma swój rytm. W historycznych osiedlach sąsiedzi często znają się od pokoleń, ale ta sieć kurczy się, gdy starsze osoby odchodzą. W dużych blokach anonimowość bywa większa, a w kamienicach drzwi sąsiadów często pozostają zamknięte.
Wiedza o tym, gdzie mieszkasz, pomaga zrozumieć, jakiego wsparcia szukać. Jeśli mieszkasz w starym budynku bez windy, ważny będzie kontakt z kimś, kto pomoże w wyjściach. Jeśli w wielkim bloku, może sprawdzą się zajęcia organizowane na osiedlu. Szczegóły o różnych typach zabudowy znajdziesz w artykule o historycznych osiedlach Nikiszowca i Giszowca.
Zacznij od lekarza i ośrodka pomocy społecznej
Pierwszym adresem bywa lekarz rodzinny. Zna Twoje zdrowie i może zapytać, jak sobie radzisz, a jeśli widzi taką potrzebę, skierować do odpowiedniego specjalisty. Przedłużający się smutek, brak apetytu, kłopoty ze snem, utrata zainteresowań mogą być sprawą zdrowotną, nie tylko życiową.
Drugim punktem jest ośrodek pomocy społecznej, który w dużych miastach zwykle działa w różnych dzielnicach. Można tam zapytać o dostępne formy wsparcia dla osób starszych: pomoc w codziennych czynnościach, dowóz posiłków, towarzyszenie czy kontakt z innymi instytucjami. Nie trzeba być w kryzysie, by zadać pytanie.
Kluby seniora, uniwersytety trzeciego wieku, biblioteki
W większym mieście działają kluby seniora, w których odbywają się zajęcia ruchowe, spotkania towarzyskie, gry, wykłady i wyjścia. Działają także uniwersytety trzeciego wieku, oferujące wykłady, warsztaty i kursy, a biblioteki organizują spotkania, kluby książki i zajęcia dla starszych. Nie musisz być z nikim umówiony, by zajrzeć i zapytać, co oferują.
Pierwsza wizyta bywa krępująca. Pomaga, gdy ktoś z rodziny pójdzie razem lub gdy poprosisz o rozmowę z osobą prowadzącą. Daj sobie kilka spotkań, zanim ocenisz, czy miejsce Ci odpowiada. Wiele osób zaprzyjaźnia się dopiero po kilku razach.
Parafie i wolontariat
Parafie często organizują spotkania dla starszych, grupy wspólnotowe, odwiedziny chorych i pomoc sąsiedzką. Dla osób wierzących to naturalne miejsce, w którym można odnaleźć towarzystwo i poczucie przynależności. Dla niewierzących istnieją inne formy: stowarzyszenia, kluby zainteresowań, organizacje lokalne.
Wolontariat działa w obie strony. Wolontariusze odwiedzają samotne osoby, towarzyszą w spacerach i wizytach lekarskich, pomagają w drobnych sprawach. Seniorzy sami mogą też zostać wolontariuszami: dzielić się doświadczeniem, uczyć, opowiadać o dawnych czasach. Poczucie bycia potrzebnym jest jednym z najskuteczniejszych sposobów na przełamanie izolacji.
Ruch i zieleń jako pierwszy krok
Regularne wychodzenie z domu pomaga na nastrój i na sen. W Katowicach znane tereny zielone to Dolina Trzech Stawów i Park Kościuszki. Nawet krótki spacer o stałej porze może stać się punktem dnia, na który się czeka. Jak bezpiecznie planować takie wyjścia, opisaliśmy w tekście o spacerach w Dolinie Trzech Stawów i Parku Kościuszki. Dobrze zacząć od krótkich tras, bez presji osiągnięć.
Rola rodziny
Bliscy często nie wiedzą, jak pomóc, albo boją się, że wtrącą się zbyt mocno. Najlepiej działa przewidywalna obecność: telefon w stałe dni, wspólny obiad, zakupy razem, wizyta u lekarza. Pytaj o samopoczucie i słuchaj, zamiast od razu proponować rozwiązania. Szanuj prawo seniora do podejmowania własnych decyzji, nawet jeśli wydają Ci się niewłaściwe.
Jeśli mieszkasz daleko, ustal z kimś zaufanym w okolicy, kto w razie potrzeby zajrzy do bliskiej osoby. Jedna życzliwa osoba na klatce schodowej bywa cenniejsza niż wielokrotne telefony z drugiego końca kraju.
Jak poprosić o pomoc, gdy nie jest to łatwe
Pokolenie, które pracowało na Śląsku przez dekady, często wychowano w przekonaniu, że radzi się sobie samemu i nie obciąża innych. Prośba o towarzystwo czy wsparcie wydaje się wtedy słabością. Tymczasem to zwykły, dojrzały krok. Możesz zacząć od jednego zdania wypowiedzianego do lekarza, sąsiada lub księdza: „Ostatnio czuję się trochę osamotniony i chciałbym gdzieś bywać”.
Jeśli telefon do instytucji Cię onieśmiela, spisz sobie, co chcesz powiedzieć. Możesz też poprosić kogoś bliskiego, żeby zadzwonił razem z Tobą. Często okazuje się, że po drugiej stronie jest osoba życzliwa, która zna takie sytuacje i wie, jak pomóc.
Pory roku i trudne dni
Samotność nasila się w okresach, gdy wcześnie zapada zmrok, w święta, w rocznice ważnych wydarzeń. Zimą chodniki bywają oblodzone, więc wielu seniorów rezygnuje z wyjść na całe tygodnie. Warto z wyprzedzeniem zaplanować takie okresy: umówić się na wizyty, ustalić z rodziną terminy telefonów, zapisać się na zajęcia w ciepłym, bezpiecznym miejscu. Mały plan na trudny dzień potrafi uratować cały tydzień.
Nie lekceważ też zwykłych rytuałów: poranna kawa o stałej porze, ulubiona audycja radiowa, partia kart z sąsiadem. Powtarzalność buduje poczucie ładu.
Technologia jako uzupełnienie
Rozmowy telefoniczne i wideo pozwalają utrzymać kontakt z rodziną, która mieszka daleko. Pokaż seniorowi, jak z nich korzystać, cierpliwie i bez pośpiechu, kilka razy. Jednak ekran nie zastąpi obecności, więc traktuj go jako pomost między spotkaniami, a nie ich zamiennik. Jeśli senior woli tradycyjny telefon lub list, uszanuj to. Ważne, by kontakt był regularny i ciepły.
Zapytaj też, co kiedyś sprawiało mu radość: chór, szachy, ogródek, majsterkowanie. Wiedza o dawnych zainteresowaniach pomaga znaleźć miejsce, w którym spotka ludzi o podobnych pasjach.
Sygnały, które warto zauważyć
Rodzina i sąsiedzi mogą zwrócić uwagę na kilka rzeczy, które sugerują narastającą izolację:
- senior coraz rzadziej wychodzi, choć nic mu fizycznie nie przeszkadza,
- rezygnuje z dawnych spotkań i zainteresowań,
- zaniedbuje posiłki, zakupy lub porządek w domu,
- długo przedłuża rozmowy telefoniczne, jakby bał się ich kończyć,
- wygląda na przygnębionego lub rozdrażnionego, czego wcześniej nie było.
Żaden z tych objawów osobno o niczym nie przesądza. Zebrane razem zasługują jednak na życzliwą rozmowę, a w razie potrzeby na wizytę u lekarza.
Czego unikać, pomagając samotnej osobie
Dobre chęci bywają zawodne. Unikaj rad w stylu „weź się w garść”, porównań z innymi i udawania, że problemu nie ma. Nie przejmuj decyzji, nie organizuj wszystkiego bez pytania, nie obiecuj więcej, niż możesz zapewnić. Lepiej zaproponować jedną konkretną rzecz i ją zrealizować, niż zasypać seniora pomysłami, z których żaden nie zostanie wdrożony.
Dobrze też pamiętać, że sąsiedzi mogą być sprzymierzeńcami. Jedno uprzejme pytanie na klatce schodowej, drobna pomoc przy zakupach, zaproszenie na herbatę. Takie gesty, powtarzane, budują zaufanie bez żadnych organizacji i programów.
Dom a poczucie izolacji
Stan mieszkania ma wpływ na samotność. Uszkodzenia, wilgoć, zimne pomieszczenia czy trudności z dostępem potrafią zniechęcić do zapraszania gości i do wychodzenia. Na Śląsku dochodzi jeszcze kwestia szkód górniczych, które w niektórych budynkach budzą niepokój mieszkańców. Piszemy o tym ogólnie w artykule o tym, co warto wiedzieć o szkodach górniczych a mieszkaniu. Jeśli niepokoisz się stanem swojego domu, zasięgnij opinii specjalisty, nie zostawaj z tym sam.
Gdy dotychczasowe wsparcie nie wystarcza
Zdarza się, że mimo starań codzienność jest zbyt trudna. Wtedy jedną z możliwości jest zamieszkanie w ośrodku, gdzie stale ma się opiekę i towarzystwo. W ofercie mieszkania za opiekę osoba przekazuje mieszkanie umową notarialną, po analizie prawnej i technicznej lokalu, a w zamian zostaje umieszczona w ośrodku akredytowanym przez fundację. Otrzymuje tam opiekę, leczenie, wyżywienie, medycynę i pielęgniarstwo.
Ośrodki to dworki położone na terenach o powierzchni od 3 do 5 hektarów, każdy do 100 osób, z własną kuchnią, gabinetem lekarza i umową z Narodowym Funduszem Zdrowia. Są wieczory filmowe, gry w karty i szachy oraz inne spotkania rozrywkowe, a spacery odbywają się w asyście opiekuna lub z nowo poznanymi przyjaciółmi. Nie jest to rozwiązanie dla każdego i nikogo do niego nie namawiamy.
Porozmawiaj z nami
Fundacja ma siedzibę w Katowicach, przy ul. Uniwersyteckiej 13, ale działa w całym kraju. Jeśli chcesz zapytać o ofertę lub po prostu porozmawiać, zadzwoń pod numer 795 897 759. Lokalizację ośrodka ustala się indywidualnie podczas rozmowy. Więcej o fundacji znajdziesz w sekcji O nas.
Artykuł ma charakter informacyjny i nie zastępuje porady lekarza, psychologa ani prawnika. Jeśli przeżywasz długotrwały smutek lub lęk, porozmawiaj z lekarzem.
